Bakterie jelitowe na straży odporności

Łapiesz często infekcje? Masz obniżoną odporność? Musisz brać kilka serii antybiotyków, żeby pozbyć się choroby, a ona wkrótce i tak powraca? Te problemy mogą mieć źródło w zaburzonej florze bakteryjnej jelit. Jaki jest związek między funkcjonowaniem jelit a sprawnością układu odpornościowego? Czy wiesz jak poprzez dietę można poprawić lub pogorszyć odporność?

Którędy atakuje choroba, czyli o wrotach zakażenia

Przyczynę zachorowania zwykle wiążemy z zetknięciem się z osobą chorą czy wirusem krążącym w powietrzu, czasem zmarznięciem. Choroby zakaźne szerzą się zazwyczaj drogą kropelkową, w wyniku rozpryskiwania w powietrzu śliny i wydzieliny pochodzącej z jamy nosowej. Wrotami zakażenia stają się drogi oddechowa, ponieważ wdychamy powietrze zainfekowane drobnoustrojami czy wirusami.

Często może być to czynnik wywołujący chorobę,  lecz jej prawdziwa przyczyna kryje się w obniżonej odporności. Ze środowiskiem zewnętrznym człowiek ma kontakt poprzez skórę – to przez nią do organizmu mogą przedostawać się toksyny, a jeśli jest uszkodzona – także bakterie. Ale jest jeszcze jedna, może najważniejsza droga, którą patogeny dostają się do naszego organizmu. To przewód pokarmowy! I nie chodzi wyłącznie o infekcje czy przeziębienia.

Dr C. Kousmine, opierając się na 25-letnim doświadczeniu klinicznym, stwierdziła, że „choroby autoimmunologiczne są wynikiem zatrucia pochodzenia jelitowego, spowodowanego rozlicznymi czynnikami bakteryjnymi, wirusowymi lub chemicznymi”. Wielu badaczy uważa, że zła praca jelit jest przyczyną nowotworu u ok. 25% ludności, wiąże z nią również choroby takie jak: gościec, stwardnienie rozsiane, choroby serca i układu krążenia, chorobę Parkinsona i Alzheimera.

Jelita a odporność

Każdy pokarm, który spożywamy, pochodzi ze środowiska zewnętrznego i wraz z nim, kilka razy dziennie, codziennie, latami, wprowadzamy do układu pokarmowego substancje, które następnie są wchłaniane i rozprowadzane po całym organizmie. Część z nich to wartościowe substancje odżywcze, a część to patogeny, czyli mikroorganizmy chorobotwórcze. Powierzchnia jelit jest ponad 200 razy większa niż powierzchnia skóry. Powierzchnia skóry to ok. 2 m2, natomiast przewód pokarmowy może mieć powierzchnię od 300 do nawet 500 m2! Na takiej powierzchni organizm spotyka się ze światem zewnętrznym za pośrednictwem substancji, które mu pomagają lub szkodzą. Na tej powierzchni rozkładają się toksyny i resztki pokarmów, zatruwając organizm i stanowiąc pożywkę dla pasożytów i grzybów.

Dr Jon Tilden wyjaśnia to następująco: „W trakcie przemiany materii dochodzi do wytwarzania się nowych komórek (anabolizm) oraz do śmierci i rozkładu starych (katabolizm). Produkty uboczne rozłożonej tkanki są toksyczne. W normalnych okolicznościach są wydalane z krwi do jelit z taką samą szybkością, z jaką powstają. Przy sprawnych jelitach są wydalane na zewnątrz. Osłabienie energetyczne organizmu powoduje, że część toksyn pozostaje we krwi, a wydalone do zanieczyszczonego jelita grubego zalegają, i częściowo są wchłaniane na powrót do krwiobiegu. Niesprawne jelito grube jest siedliskiem mikrobów i pasożytów). Idealne środowisko do nadmiernych procesów gnilnych stwarza też spowolniony metabolizm.

Prawdopodobieństwo, że przyczyną choroby będzie wprowadzenie do organizmu niekorzystnych substancji czy mikroorganizmów przez jelita, jest najwyższe.

Co to jest odporność?

Odporność to zespół mechanizmów organizmu mających zdolność odróżnienia obcych cząsteczek (antygenów) od elementów należących do naszego organizmu.

Rolą układu odpornościowego jest wywołanie odpowiedzi immunologicznej w celu unieszkodliwienia i usunięcia antygenów z organizmu, czyli zwalczenia choroby. Arsenał do walki z patogenami jest bardzo różnorodny – od limfocytów i przeciwciał obecnych we krwi po bariery anatomiczne i fizjologiczne, w które uzbrojone jest nasze ciało. Wiele mówi się o odporności, wskazując słusznie na kluczową rolę limfocytów, czyli komórek układu immunologicznego, broniących organizm przed chorobami i zwalczających je. Im więcej limfocytów i im sprawniej działają, tym podatność na choroby mniejsza. Aby cieszyć się dobrym zdrowiem, wypada zatem zadbać o swój układ pokarmowy.

Kto widział limfocyty?

W tym kontekście nie dziwi też fakt, że to właśnie w jelitach (tak, w jelitach!), zlokalizowane jest ok. 70%-80% tkanki limfoidalnej. To ona produkuje limfocyty, które bronią nas przed chorobami. Oznacza to, że w przewodzi pokarmowym mieści się ok. 80% układu odpornościowego. I tam odbywa się 80% walki z wrogimi patogenami. Organizm prowadzi ją codziennie, by utrzymać równowagę i zdrowie. Wzdłuż całego jelita znajdują się tzw. grudki limfatyczne rozproszone  (chłonne), w błonie śluzowej oraz podśluzowej przewodu pokarmowego, głównie w końcowym trzymetrowym odcinku jelita cienkiego czyli w jelicie krętym znajdują się natomiast grudki limfatyczne skupione, czyli tzw. kępki Peyera.

Limfocyty zlokalizowane w przewodzie pokarmowym rozpoznają antygeny mikroorganizmów chorobotwórczych, tworzą odpowiedź immunologiczną oraz odpowiadają za tolerancję antygenów pochodzących z pokarmów oraz przyjaznej mikroflory bakteryjnej.

Największym skupiskiem limfocytów w organizmie jest tkanka limfatyczna w ścianie jelit.

Niewidzialni sojusznicy

Właśnie dlatego właściwy skład flory bakteryjnej jelit warunkuje prawidłowe działanie systemu immunologicznego, czyli – mówiąc potocznie – „dobrą odporność”. W układzie pokarmowym dorosłego człowieka znajduje się ok. 100 bilionów bakterii (100.000.000.000.000).

U zdrowej osoby „przyjazne bakterie” zasiedlające układ pokarmowy (np. Lactobacillus acidophilus) zapobiegają kolonizacji i mnożeniu się „złych bakterii’’ i grzybów. Mikroflora składa się z flory autochtonicznej (symbiotycznej), zabezpieczająca przed kolonizacją przez szkodliwe mikroorganizmy oraz allochtonicznej, pochodzącej z pożywienia, konkurującej o miejsca do zasiedlenia w organizmie człowieka.

U ludzi zdrowych w mikroflorze jelit przeważają mikroorganizmy korzystne dla zdrowia, pozostające ze sobą w stanie równowagi biologicznej. Zaburzenie równowagi flory bakteryjnej jelit może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie układu odpornościowego.

To, co szkodzi jelitom, szkodzi Twojemu zdrowiu

Prawidłowe funkcjonowanie flory bakteryjnej jelit może zostać zaburzone przez niewłaściwe nawyki żywieniowe.

Wśród nich są:

– nadmierne spożycie białka (np. spożywanie kilka razy dziennie mięsa),

– rafinowanych cukrów i białej mąki („oczyszczonej” z wartościowych składników odżywczych) ,

– alkoholu,

– spożywanie żywności wysoko przetworzonej (np. konserw i przemysłowo przetwarzanych potraw), zawierającej konserwanty, sztuczne barwniki, polepszacze smaku, emulgatory, substancje chemiczne przedłużające trwałość i ulepszające wygląd produktów.

Szkodliwe są również oleje roślinne produkowane na gorąco w temperaturze 160-200°C. Zawarte w nich cenne kwasy tłuszczowe nienasycone w tak wysokiej temperaturze zmieniają się w tzw. tłuszcze trans – trwalsze (organizm ma problem z ich trawieniem) oraz nieaktywne biologicznie.

Florę bakteryjną niszczą kuracje antybiotykowe (antybiotyk zabija wszystkie bakterie, także te należące do korzystnej flory jelitowej), jak również chemioterapia, radioterapia, leczenie sterydowe i hormonalne. Mikroflora jelitowa ginie pod wpływem stresu i palenia tytoniu. Przy tak niezdrowym, odżywianiu, organizm nie jest w regenerować błony śluzowej jelit. Staje się ona przepuszczalna – tzn. przepuszcza do organizmu drobnoustroje, wirusy i toksyny.

Na odbudowanie korzystnej flory jelitowej potrzeba przynajmniej 6 miesięcy. Często konieczna jest nie tylko zmiana sposobu odżywiania, lecz także przyjmowanie co najmniej przez pół roku probiotyków, czyli produktów zawierający wystarczającą ilość mikroorganizmów, by – poprzez implantację lub kolonizację – odbudować mikroflorę gospodarza i w ten sposób wywrzeć korzystny wpływ na jego zdrowie.

Tę definicję prebiotyku sformułowali w 2001 r. Schrezenmeir i De Vrese, ale dobroczynny wpływ mikroflory jelitowej opisał już w 1907 Ilja Miecznikow, rosyjski mikrobiolog, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny w 1908. Wykazał on, że spożywanie jogurtów i kefirów korzystnie wpływa na zdrowie dzięki zawartym w nich bakteriom fermentacji mlekowej, oraz że wysoka koncentracja Lactobacillus w jelicie ma istotny wpływ na zdrowie i długowieczność człowieka, a także może być stosowana jako metoda bakteryjnej terapii zastępczej.

Pisała wówczas tak:
Czytelnik, który ma małą wiedzę w tej dziedzinie, może być zdziwiony moimi zaleceniami, aby spożywać duże ilości bakterii, ponieważ ogólnie panuje przekonanie, że są one szkodliwe. Ta opinia jest błędna. Istnieje wiele dobroczynnych bakterii, wśród których pałeczki kwasu mlekowego zajmują poczesne miejsce.

Tym bardziej dziwić może fakt, że dziś, w XXI wieku, ponad 100 lat od odkryć Miecznikowa, wielu lekarzy zapisujących antybiotyki, w ogóle nie przepisuje pacjentom leków osłonowych lub zaleca brać je przez jedynie przez kilka dni łącznie z antybiotykiem, podczas, gdy – jak wspomniano wcześniej – na odbudowę flory bakteryjnej potrzeba co najmniej pół roku! U pacjenta, który przejdzie wymienione kuracje, znacząco spada odporność, ponieważ jego flora jelitowa jest niszczona, przy kolejnych nawrotach choroby otrzymuje kolejne dawki leków, które ponownie niszczą i tak uszczuploną mikroflorę, to błędne koło!

Być może tu leży odpowiedź na pytanie, dlaczego niektóre osoby są chorowite, przy byle okazji łapią okazje, a inne – choć przebywają dokładnie w tym samym środowisku, są zdrowe! Braki w dobroczynnej florze jelitowej to nie tylko upośledzenie układu odpornościowego, lecz także ryzyko grzybicy! Zdrowe jelita to również dobre samopoczucie psychiczne. Jelita, które funkcjonują prawidłowo i zawierają mikroflorę, wytwarzają witaminy z grupy B, korzystnie działające na układ nerwowy. Ponadto właśnie komórki znajdujące się w jelitach produkują 80% serotoniny, czyli tzw. hormonu szczęścia. Nieprawidłowo funkcjonujące jelita są czynnikiem stresu, nerwic i depresji. Jeśli zatem chcesz być zdrowy i szczęśliwy, zadbaj o jelita! Jak to zrobić?

Właściwa dieta – w trosce o mikroflorę jelitową i… dobre samopoczucie

Skoro wiemy już, że za odporność organizmu, a nawet stan psychiczny w znacznym stopniu odpowiada stan jelit i ich flory bakteryjnej, oczywistym staje się, że aby podwyższyć odporność, należy wyeliminować z diety produkty, które zaburzają równowagę mikroflory jelitowej i niszczą korzystne bakterie, a w ich miejsce wprowadzić takie, które warunkują jej wzrost. Należy zatem ograniczyć nadmierne spożycie białek i alkoholu, starać się wykluczyć z diety żywność wysoko przetworzoną, zawierającą konserwanty, sztuczne barwniki, emulgatory, wzmacniacze smaku i chemiczne substancje.

Warto natomiast wzbogacić dietę w błonnik (otręby, musli, kasze, owsianki, pełnoziarniste pieczywo), spożywać produkty takie jak kefir, świeże (jednodniowe) mleko, ogórki kiszone, kapustę kiszoną, a także jabłka, cytrusy, ocet winny balsamiczny, ponieważ znajdują się w nich probiotyki, czyli żywe kultury bakterii jelitowych.  Można wspomóc się także gotowymi preparatami, które je zawierają. Nie należy bać się produktów, które łatwo się psują – to naturalny proces. Sok owocowy postawiony w cieple fermentuje, mleko zsiada się, jogurt kwaśnieje. Jeśli tak się nie dzieje, tzn., że produkty skutecznie nafaszerowano chemią i lepiej z nich zrezygnować.

Dietę warto rozszerzyć także o prebiotyki, czyli substancje, które stymulują rozwój i zwiększają aktywność prawidłowej flory jelitowej (m.in. z rodzaju Lactobacillus i Bifidobacterium), przez co korzystnie działają na organizm.

Probiotyki (z gr. pro bios – dla życia), zwane również czynnościową żywnością – podawane doustnie wyselekcjonowane kultury bakteryjne lub drożdży, najczęściej bakterie kwasu mlekowego (Lactobacillus), których zadaniem jest korzystne dla zdrowia działanie w przewodzie pokarmowym, poprzez immunomodulację oraz zachowywanie prawidłowej flory fizjologicznej.

Prebiotyki – to substancje, które stymulują rozwój i zwiększają aktywność prawidłowej flory jelitowej (m.in. z rodzaju Lactobacillus i Bifidobacterium), przez co wspierają i stymulują układ immunologiczny.

Synbiotyk – to substancja będąca połączeniem probiotyku i prebiotyku. Składnik prebiotyczny stymuluje składnik probiotyczny, np. prebiotyk – oligofruktoza stymuluje namnażanie się w przewodzie pokarmowym bakterie z rodzaju Bifidobacterium.

Do naturalnych prebiotyków należy inulina, polisacharyd należący do frakcji rozpuszczalnej błonnika pokarmowego. Ulega ona znikomemu trawieniu w jelicie cienkim, stanowiąc pożywkę dla mikroflory jelitowej. Jako prebiotyk w dolnych odcinkach jelita grubego ulega hydrolizie i fermentacji, co prowadzi do znacznego wzrostu korzystnej mikroflory bakteryjnej. W jelicie grubym inulina przyczynia się do rozwoju dobroczynnych bakterii z rodzaju Bifidobacterium i Lactobacillus, które uczestniczą, m.in. w trawieniu pokarmów, syntezie niektórych witamin, a także rozkładzie substancji toksycznych.

Główne źródła inuliny to: topinambur, cykoria, czosnek, por, cebula, szparagi, pszenica, jęczmień, żyto, banany. Warto szukać również produktów spożywczych wzbogaconych o inulinę. Zastępuje ona tłuszcz i obniża wartość energetyczną wyrobu, dając odczucie spożywania pokarmu tłustego i kremowego, jest przy tym łagodnie słodka.

Oczyszczanie organizmu i ruch

Zmiana diety nie zawsze wystarcza, by szybko naprawić skutki wieloletnich zaniedbań. Jeśli nasz przewód pokarmowy zamienił się w śmietnik, wskazane może być oczyszczanie organizmu. Niektórzy polecają lewatywy oczyszczające wykonywane w specjalnych gabinetach świadczących usługi hydrokolonoterapii grawitacyjnej lub specjalne diety oczyszczające, mające na celu zarówno oczyszczenie jelit, jak i wątroby.

Dawniej taką funkcję pełniły ścisłe posty. Jeśli chcemy mieć dobrą odporność, musimy zadbać także o wątrobę, ponieważ to najważniejszy po układzie limfatycznym (znajdującym się jelitach) narząd, broniący organizmu przed chorobą – to zarazem laboratorium chemiczne i ośrodek odtruwania organizmu! Wątrobie, podobnie jak jelitom, służy dieta bogata w naturalne, niskoprzetworzone produkty.

Również i w tym przypadku istotne jest, by wyeliminować z menu zagęszczane, syntetyczną, wzbogacaną chemiczni żywności, ograniczyć przyjmowanie niekoniecznych sztucznych suplementów i parafarmaceutyków, ponieważ upośledzają one pracę wątroby poprzez neutralizację kwaśnego działania żółci.

Aby polepszyć działanie układu pokarmowego warto zadbać o ogólną dobrą kondycje, nie zapominać o aktywności fizycznej – ruch wpływa na przyspieszenia metabolizmu, a przyśpieszenie metabolizmu skutkuje szybszym oczyszczaniem organizmu z produktów przemiany materii.

Przeczytaj także